Czy „opłaca” się pojechać na dwa
dni w Tatry Słowackie? Finansowo pewnie nie, czasowo zdecydowanie nie…ale kto
by się tym przejmował, skoro ma być pogoda?
Podczas gdy Paweł walczył o cenne
sekundy na Maratonie w Koszycach, ja dreptałem do Schroniska przy Zielonym
Plesie. Plan był inny, miał być biwak w Dolinie Białej Wody, w kolebie przy
Litworowym Stawie. Stety/niestety sobotni poranny mróz jakim przywitało nas
Zakopane skutecznie wpłynął na chęć spania w trochę cieplejszym miejscu. I tak
o to padło na Zielone Pleso.
Czy się „opłacało”? Zdecydowanie
tak!
Dzień 1
Biała Woda Kieźmiarska – Schronisko – Jagnięcy Szczyt – Schronisko (
12,1km, do góry: 1258m, na dół: 630m )
 |
Od lewej: Jastrzębia Turnia, Kołowy Szczyt |
 |
Widok z wejścia na Jagnięcy Szczyt, na wprost Babia Góra, na lewo Pilsko |
 |
Od lewej min.: Kieżmarski Szczyt, Grań Wideł, Łomnica i Durny Szczyt |
Dzień 2
Schronisko – Biale Plesa – Kopske Sedlo – Tatranska Javorina ( 11,9km,
do góry: 328, na dół: 876m )
 |
Potężna ściana Kieźmarskiego, Łomnica i Durny Szczyt |
 |
Durny Szczyt |
 |
Wstaje słońce na Durnym Szczycie |
 |
Jagnięcy Szczyt - po prawej |
 |
Biale Plesa i Jagnięcy |
 |
Od Kieźmarskiego po Jagnięcy |
 |
Tatry Bielskie |
 |
Z Kopskego Sedla na Tatry Bielskie |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz